Kategorie
Uncategorized

Slow fashion – Twój styl

Wiecie, że na co dzień pracuje jako doradca klienta w salonie odzieżowym z piękną i wyjątkową odzieżą, więc bardzo się cieszę, że dziś poruszymy temat bliski mojemu sercu. Slow fashion, moda? A może trend? A może jedni i drugie. Zacznijmy od początku.
Slow fashion? A z czym to się „je”?
Slow fashion, to po prostu świadomość siebie, swoich potrzeb oraz rozsądne dokonywanie decyzji „zakupowych” w zgodzie ze sobą.
Slow fashion to w skrócie „jakość nad ilość” oraz dążenie do minimalizmu na zakupach jak i w szafie.
Tak naprawdę, nie ma sprecyzowanej definicji tego zjawiska, więc każdy z nas może dowolnie czerpać korzyści z tego trendu wybierając dla siebie to co lubi i z czym się zgadza.
Slow fashion w dobie wzmożonego konsumpcjonizmu dla naszej populacji i otaczającego nas świata, może okazać się zbawienne. W dzisiejszych czasach istnieje mnóstwo sposobów na zrobienie zakupów. Dostęp do usług i towarów jest bardzo ułatwiony. Coraz większa popularnością, cieszą się zakupy przez internet z dostawą do domu, co tworzy idealną okazję do zwiększenia ilości produktów(często zbędnych) w naszym koszyku. Zawsze możemy zwrócić, prawda? Otóż, często w praktyce okazuję się, że ta druga i trzecia sukienka na pewno nam się kiedyś przyda. W rezultacie zostawiamy wszystkie trzy. Warto pomyśleć czy rzeczywiście, potrzebujemy trzech niemal identycznych sukienek. Ruch slow fashion może odmienić nasze spojrzenie na tą strefę naszego życia.
Na początek, jeżeli chcemy podążać za tym trendem(do czego gorąco zachęcam, bo warto) powinniśmy usiąść i zastanowić się nad tym co lubimy? Czego oczekujemy od mody? I jaki mamy światopogląd? Wartości? Czy chcemy zmienić nasze nawyki zakupowe i czego w zamian oczekujemy?
Wiele marek odzieżowych korzysta ze szwalni nie rzadko z terenów Azji, gdzie pracownicy często nie są należycie wynagradzani za swoją ciężką pracę. W takich sytuacjach prawa człowieka nie są stawiane na pierwszym miejscu, liczy się sprzedaż oraz zwiększenie popytu na te towary.
Chcąc podążać za trendem slow fashion może warto sprawdzić, czy w naszym mieście, miejscu w którym mieszkamy nie ma firmy, która oferuje nam ten sam produkt w dużo lepszej jakości, więc będziemy się nim cieszyć dłużej.
Dzięki takim działaniom wspieramy naszych lokalnych przedsiębiorców. Co prawda nie jest to tańsze rozwiązanie, ale w ogólnym rozrachunku wyjdzie nam to na plus. Korzyści? Bardzo proszę,- kupując np. płaszcz o dobrym składzie, pięknym wykonaniu zapłacimy więcej niż w popularnej sieciówce, ale często posłuży nam kilka sezonów zachowując swoje właściwości oraz nienaganny stan (brak śladów użytkowania), będzie bezpieczny dla naszej skóry (naturalny skład np. wełna), jest mniejsze ryzyko usterki, uszkodzenia (rozprucie, zmechacenie). Kupując taki towar z małego lokalnego butiku mamy świadomość wyjątkowości naszego nowego nabytku, co często daje sporą przewagę nad towarem z sieciówki. Dobrze wiemy, że płaszcz kupiony w popularnym sklepie wymieniamy co sezon bądź częściej z powodu gorszego wykonania. Ważną kwestią jest w tym przypadku chęć posiadania czegoś unikatowego, a nie towaru w którym widzimy na mieście „co drugą” Panią. To nie jest fajne.
Ważną kwestią jest także, spojrzenie na to, pod względem ochrony środowiska. Jako dorośli ludzie doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że popyt zwiększa podaż co zwiększa zagrożenie naszej planety. Mijając sklepowe witryny, często kusi nas wizja posiadania kolejnej pary obuwia (która idealnie pasowałaby do tych nowych żakardowych spodni) bądź piękna pikowana czerwona torebka na złotym łańcuszku (bo o takiej zawsze marzyłyśmy). Jasne, możemy to mieć, ale czy tego naprawdę potrzebujemy? Myślę, że warto pamiętać o tym, że ilość rzadko idzie z parą z jakością i „setna” para butów kupiona w chwili słabości kiedyś się zepsuje i wyląduje w miejscu, do którego trafiają inne „niezbędne ” nam rzeczy, na śmietniku. Na tym wszystkim najbardziej cierpi Matka Natura, która już odczuwa skutki wzmożonego konsumpcjonizmu. Tony śmieci w postaci ubrań, obuwia itp. coraz bardziej pogarszają sytuację, która już wygląda źle. Warto pomyśleć o tym, że w takim stanie zostawimy ją swoim dzieciom, wnukom. Czy tego chcemy? Ziemię mamy tylko jedną, warto o nią zadbać dokonując przemyślanych decyzji. Zwróćmy uwagę na to, by uświadamiać od najmłodszych lat nasze pociechy o tym, jak nasze zachowanie może wpłynąć na kondycję naszej planety. Gdy każdy z nas wprowadzi zmiany chodź by z pozoru najmniejsze wspólnie jesteśmy w stanie zmienić świat na lepsze. Kupujmy świadomie, być może lepiej kupić obuwie, które dopasujemy do większości ubrań, a nowa torebka może nawet nie jest nam niezbędna. Lepiej dla naszego portfela co bardzo nas cieszy, a i Matka Ziemia będzie nam wdzięczna.
Podsumowując, slow fashion to trend modowy, który moim zdaniem może mieć i na pewno ma pozytywny wpływ na każdą dziedzinę, a szczególnie na styl naszego życia.
Do mnie osobiście trafia ten prosty przekaz „jakość ponad ilość”. Zwiększenie swojej świadomości o konsumpcji i jej wpływu na środowisko. To także poznanie siebie, swoich preferencji i odkrycie na nowo swojej szafy, która nie musi być „wypchana” po brzegi, by być źródłem inspiracji i możliwości wyrażania siebie poprzez modę, czego bardzo Nam życzę.
Dziękuję Wam za dziś. Mam nadzieję, że wpis jest przydatny i pozwoli Wam zajrzeć w głąb siebie. Trzymam kciuki powodzenia!