Sto tysięcy ma głos
Traktat Lizboński - dlaczego to robimy i co chcemy osiągnąć?

Jest kilka niezwykle ważnych powodów podjęcia tej inicjatywy:

  • pomimo posiadania praw wyborczych czujemy się pozbawieni możliwości wpływania na decyzje podejmowane formalnie w naszym i imieniu przez rządzących i posłów,
  • nawet w najważniejszych kwestiach, które przez wiele następnych dziesięcioleci mogą decydować o losie naszym i naszych potomków, nasi „przedstawiciele” nie pytają nas o zdanie, sami w sposób faktycznie uzurpacyjny podejmują decyzje według swojego uznania,
  • na decyzje rządzących i posłów w legalny sposób i na bieżąco, przez cały czas ich kadencji wpływają lobbyści, podczas gdy obywatele zostali sprowadzeni do roli narzędzia, którego zadaniem jest tylko dokonanie pozornie wolnego wyboru spośród przedstawionych im kandydatów, natomiast w okresie pomiędzy wyborami nie mają żadnego realnego wpływu na swoich przedstawicieli.


Naszym celem jest umożliwienie obywatelom demokratycznie zagwarantowanego i prawnie należącego się im (nam) prawa głosu we wszystkich sprawach, które nas dotyczą i które uznajemy za ważne.

W czyim interesie występujemy?

Działamy w interesie i dla dobra zarówno Polski i jej obywateli jak i najlepiej pojętym interesom samej Unii Europejskiej oraz obywateli innych krajów unijnych.

Jesteśmy skłonni przypuszczać, że Unia Europejska mnożąc przepisy i starając się uregulować prawnie wszystkie możliwe aspekty życia i działania na obszarze wspólnotowym uległa zwykłej dla rozbudowanych organizmów biurokratycznych chorobie.

Próbując decydować, nakazywać i zakazywać w oparciu o kolejne tworzone przepisy, których nie są w stanie poznać i jednoznacznie nawet specjaliści, Unia tworzy biurokratyczną fikcję.

Dalszą konsekwencją jest narastające poczucie niepewności obywateli i przedsiębiorców, niepotrzebne koszty ekspertyz prawnych, konieczność zatrudniania specjalistów od biurokracji dopłat i programów pomocowych, itd.

W ten smutny sposób na naturalnej drodze naturalnej degeneracji wspólnota 27 rozwiniętych cywilizacyjnie państw europejskich niepostrzeżenie odeszła od szlachetnej idei jej założycieli i twórców, m.in. Roberta Schumana i Alcido de Gaspariego.

W obecnej sytuacji, za dwie najważniejsze sprawy uważamy:

Zachowanie polskiej suwerenności i niepodległości państwowej poprzez brak zgody na przyjęcie tzw. Traktatu lizbońskiego, który faktycznie formalnie pozbawia Polskę atrybutów niepodległości.

Umożliwienie obywatelom prowadzenia maksymalnie swobodnej małej działalności gospodarczej, poprzez między innymi: likwidację lub upraszczanie regulacji i przepisów prawnych, zmiany zasad naliczania podatków i obniżenie stawek podatkowych, doprowadzenie w kontrolowany sposób do swobód decyzji w zakresie ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych.

Obie sprawy podejmujemy jednocześnie z tej ważnej przyczyny, że Polska już teraz jest związana szeregiem niekorzystnych unijnych przepisów pranych, które wpływają na naszą przedsiębiorczość, dalsze narastanie zależności od centralnego planowania i postępującej biurokratyzacji w praktyce uniemożliwi swobodne konstruowanie suwerennych, polskich regulacji w tym zakresie.

Co chcemy osiągnąć?

W zależności od uzyskanego od Państwa stopnia poparcia naszej akcji oraz w zależności od reakcji polskich i unijnych władz oraz posłów na nasze żądania, pojawią się odpowiednie możliwości, np.:

  • uznania naszych głosów za obywatelski głos społeczny, który powinien zostać wzięty pod uwagę,
  • uznania naszego stanowiska jako wyraz woli obywateli, który zgodnie z Art. 1- 3 Konstytucji RP  może zostać uznany za mający moc prawną i wiążący dla władz,
  • oficjalnego wystąpienia z żądaniem zorganizowania krajowego referendum.